DEKADA MISYJNOŚCI – Dzień 9

„KOŚCIÓŁ, KTÓRY ŁĄCZY ŻYWYCH I UMARŁYCH”

(23/30 maja) Sobota
J 67, 21-25 (zwykły)/J 16, 5; 24-30 (na odpoczynek)
Przed świętem Zesłania Ducha Świętego w naszej tradycji liturgicznej przypada tzw. „sobota odpoczynku”. Nie jest to przypadkowy zwyczaj, lecz głęboko przemyślana logika duchowa Kościoła. Stojąc u progu wielkiego święta Pięćdziesiątnicy, Kościół modli się nie tylko z żyjącymi, ale także z tymi, którzy już odeszli do wieczności. Tym gestem wyrażamy naszą wiarę, że Kościół jest powszechny, czyli jednoczy żywych i umarłych. A śmierć, jak wiemy, nie zrywa jedności w Chrystusie. Dlatego przygotowując się do święta, które objawia Kościół jako Ciało Chrystusa, wspominamy wszystkich jego członków. W istocie, przed Pięćdziesiątnicą, Kościół gromadzi wszystkie swoje dzieci na wspólnej modlitwie – zarówno te, które są jeszcze na ziemi, jak i te, które już odeszły do ​​wieczności.

Ponadto, kryje się tu jeszcze jeden głęboki sens. Duch Święty jest „Dawcą życia”, jak modlimy się w modlitwie „Król Niebios”. Dlatego przed świętem życia Kościół modli się za zmarłych, powierzając ich Bożemu miłosierdziu i prosząc, aby Duch Święty prowadził ich do pełni zmartwychwstania i życia wiecznego. Jednocześnie ten szabat jest dla każdego z nas bardzo osobistym przypomnieniem. Ukazuje nam prostą, ale ważną prawdę: nasze życie nie ogranicza się do ziemskiej rzeczywistości. Każdy z nas ma swój własny, wyznaczony czas i nikt z nas nie pozostanie tu na zawsze, ponieważ wszyscy jesteśmy ostatecznie powołani do wieczności.

Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się doceniać każdy dzień – zarówno własne życie, jak i życie bliskich. Jakże mądrze jest umieć doceniać się nawzajem w małżeństwie, nie marnując cennego czasu na konflikty, urazy i udowadnianie sobie racji. Jak ważne jest, aby nie przegapić okazji, by odwiedzić rodziców, porozmawiać z nimi, bo nie zawsze będą z nami. I jak wielkim darem jest czas z dziećmi: być z nimi, słuchać ich, dzielić ich świat – bo rosną tak szybko, a nadejdzie moment, kiedy wejdą w swoje życie, tak jak my nie zawsze będziemy mogli być z nimi. I nie mniej ważne jest pamiętanie o zmarłych bliskich – nie tylko po to, by zachować ich w pamięci, ale także po to, by się za nich modlić, powierzając ich miłości Boga, która jest silniejsza niż śmierć. Życie nie czeka, aż „rozwiążemy wszystkie sprawy”, by zacząć prawdziwie kochać. Dzieje się tu i teraz – w prostych spotkaniach, w codziennych rozmowach, w tych drobnych chwilach, które często bagatelizujemy. Bo prawdziwą tragedią nie jest to, że życie jest krótkie, ale to, że czasami przeżywamy je powierzchownie, bez prawdziwej miłości. Dlatego być może najważniejsze pytanie, które należy dziś rozważyć, brzmi: czy żyję tak, aby moi bliscy czuli, że ich kocham – dziś, a nie kiedyś? Ponieważ miłość odłożona „na później” bardzo często pozostaje niewyrażona. A miłość przeżywana dziś staje się skarbem, który nie znika nawet w wieczności.

Zadania misyjne:
1. Poziom osobisty: Znajdźmy czas na prywatną modlitwę za zmarłych bliskich i prośmy Boga o łaskę, abyśmy mogli prawdziwie docenić życie i bliskich nam ludzi.
2. Poziom parafialny: Uporządkujmy harmonogram nabożeństw pogrzebowych w naszej parafii i dołączmy do nich, aby wspólnie modlić się o pamięć o naszych zmarłych. Zadbajmy również o to, aby inni parafianie mogli łatwo znaleźć te informacje i dołączyć do modlitwy.
3. Poziom misyjny: Stańmy się nosicielami nadziei dla tych, którzy doświadczają straty, zwłaszcza w czasie wojny, wspierając ich słowem, obecnością i modlitwą. Pomóżmy tym ludziom poczuć, że nie są sami ze swoim bólem.

Podobne aktualności

Wsparcie parafii

Wesprzyj parafię

Pomóż zachować zabytkową cerkiew św. Mikołaja i rozwijać życie wspólnoty.

Wesprzyj parafię